USA zakażą DeepSeeka na urządzeniach rządowych?
Bezpieczeństwo Big Data Polityka Wybór redakcji

USA zakażą DeepSeeka na urządzeniach rządowych?

Rosną obawy wokół chińskiej aplikacji DeepSeek, wykorzystującej sztuczną inteligencję. Dwóch kongresmenów apeluje do gubernatorów w całych Stanach Zjednoczonych o zakazanie jej na urządzeniach rządowych.

List do gubernatorów i obawy o bezpieczeństwo

Reprezentanci Josh Gottheimer (demokrata z New Jersey) i Darin LaHood (republikanin z Illinois) wystosowali list do 47 gubernatorów oraz burmistrza Waszyngtonu. Wskazują w nim, że DeepSeek może stanowić zagrożenie dla prywatności i bezpieczeństwa cybernetycznego. Istnieje obawa, że aplikacja mogłaby umożliwiać zagranicznym podmiotom dostęp do wrażliwych informacji rządowych.

Gottheimer, który w tym roku startuje w wyborach na gubernatora New Jersey, oraz LaHood już wcześniej zgłosili w Izbie Reprezentantów projekt ustawy zakazującej używania DeepSeek na urządzeniach federalnych. Podobna ustawa trafiła niedawno do Senatu.

Niepokój wzrósł po doniesieniach Associated Press, według których chatbot DeepSeek zawiera kod umożliwiający przekazywanie danych logowania użytkowników do China Mobile – potężnej, państwowej firmy telekomunikacyjnej, która nie ma prawa działać w USA.

Co więcej, DeepSeek oficjalnie przyznaje, że przechowuje dane użytkowników na serwerach w Chinach. To dodatkowy cios w wiarygodność aplikacji w obliczu obaw o chińską inwigilację.

„Chiny wykorzystają każdą możliwość”

Gottheimer i LaHood ostrzegają, że Komunistyczna Partia Chin (KPCh) może wykorzystywać DeepSeek do kradzieży danych Amerykanów.

„KPCh wielokrotnie udowodniła, że sięgnie po każde dostępne narzędzie, by osłabić nasze bezpieczeństwo narodowe, szerzyć dezinformację i zbierać dane o Amerykanach” – czytamy w ich liście. Politycy przypominają także wcześniejsze kontrowersje związane z chińskimi firmami technologicznymi, takimi jak Huawei czy ByteDance (właściciel TikToka), które według nich stanowiły zagrożenie dla USA.

Texas, Nowy Jork i Wirginia już zablokowały DeepSeek na urządzeniach rządowych. Wcześniej tego roku administracja Kongresu ostrzegła pracowników parlamentu przed pobieraniem tej aplikacji na służbowe urządzenia.

Pekin: „Nigdy nie naruszaliśmy prawa”

Chińskie władze konsekwentnie odpierają zarzuty o szpiegostwo. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Guo Jiakun, podczas lutowego briefingu w Pekinie stwierdził:

„Chiński rząd przywiązuje dużą wagę do ochrony prywatności i bezpieczeństwa danych. Nigdy nie wymagał i nigdy nie będzie wymagać od firm ani jednostek gromadzenia czy przechowywania danych w sposób niezgodny z prawem.”

Mimo zapewnień Pekinu amerykańscy politycy podkreślają, że nie warto ryzykować.

„Wprowadzając te zakazy, wysłalibyście jasny sygnał, że wasz stan priorytetowo traktuje bezpieczeństwo i nie dopuści, by jedno z naszych największych zagrożeń miało dostęp do wrażliwych danych państwowych, federalnych czy osobistych” – napisali Gottheimer i LaHood.

Czy DeepSeek faktycznie jest narzędziem chińskiej inwigilacji? Odpowiedzi pewnie nie poznamy w najbliższym czasie, ale amerykańscy ustawodawcy nie chcą czekać na potwierdzenie swoich obaw.

Źródło