Amerykański Senat chce większej przejrzystości w AI – nowy projekt ustawy na celowniku praw twórców
Twórcy sztucznej inteligencji, drżyjcie! W Stanach Zjednoczonych pojawił się nowy projekt ustawy, który ma pomóc artystom i autorom łatwiej dowiedzieć się, czy ich dzieła były wykorzystywane do trenowania modeli generatywnych AI – oczywiście bez ich zgody. To kolejna odsłona walki o przejrzystość w dynamicznie rozwijającym się świecie AI.
Projekt ustawy o nazwie „Transparency and Responsibility for Artificial Intelligence Networks” (TRAIN) daje właścicielom praw autorskich prawo do uzyskania wglądu w dane wykorzystywane do szkolenia modeli generatywnych AI. Wystarczy, że wykażą „uzasadnione podejrzenie”, iż ich praca mogła być użyta.
Jeśli twórcy AI nie odpowiedzą na żądanie, ustawa zakłada, że sąd może uznać, iż praca została faktycznie wykorzystana – aż do momentu, gdy deweloperzy udowodnią swoją niewinność. To istotna zmiana, która może wpłynąć na wielu gigantów technologicznych.
Senator Peter Welch, który przedstawił projekt, zaznacza, że przepisy mają podnieść standardy przejrzystości w branży. – „To proste: jeśli Twoja praca jest wykorzystywana do trenowania AI, powinieneś mieć możliwość to sprawdzić i, jeśli to konieczne, otrzymać rekompensatę” – stwierdził Welch w oświadczeniu.
Fala łatwo dostępnych technologii AI wzbudziła w ostatnich latach wiele kontrowersji. Artyści, muzycy czy pisarze obawiają się, że ich twórczość może być wykorzystywana bez zgody, co prowadzi do tworzenia kopii ich pracy bez kredytu, ani wynagrodzenia.
Przykład? Na początku tego roku wyciekła lista tysięcy nazwisk artystów, których prace zostały rzekomo wykorzystane przez popularny generator AI – MidJourney.
Nie tylko artyści, ale także wielkie firmy medialne włączyły się do walki. New York Times i Wall Street Journal pozywały już AI-owych gigantów, takich jak OpenAI, za naruszenie praw autorskich. Z kolei największe wytwórnie muzyczne – Universal, Warner i Sony – wspólnie złożyły pozwy przeciwko firmom, które trenowały modele na ich katalogach dźwiękowych.
Do tego dochodzi list otwarty podpisany przez ponad 36 tysięcy twórców, w tym aktorkę Julianne Moore i muzyka Thoma Yorke’a z Radiohead. Apelują oni o zakaz wykorzystywania ludzkiej twórczości do trenowania AI bez zgody.
Choć Senat USA ma ręce pełne pracy, na przykład nad uniknięciem grudniowego shutdownu, Welch zapowiada, że jeśli projekt nie zostanie uchwalony w tym roku, wróci do niego w nowej kadencji.
Jak widać, batalia o prawa twórców dopiero się zaczyna. Czy TRAIN Act wyznaczy nowe standardy w branży AI? Twórcy i giganci technologiczni wstrzymują oddech. Bo choć sztuczna inteligencja może być przyszłością, to bez poszanowania przeszłości – czyli dzieł artystów – raczej daleko nie zajedzie.