Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA opublikował wytyczne dla branży sztucznej inteligencji (AI), które mają pomóc w ochronie kluczowej infrastruktury, takiej jak sieci energetyczne, systemy wodociągowe czy lotniska. Dokument, opracowany przy współpracy z radą doradczą ds. bezpieczeństwa i sztucznej inteligencji, zawiera rekomendacje dla sektora prywatnego, by zadbał o bezpieczeństwo rozwiązań AI wdrażanych w newralgicznych obszarach.
– Chcemy, aby te wytyczne były „żywym dokumentem”, który będzie ewoluował wraz z postępem technologicznym – powiedział Alejandro Mayorkas, sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA. W skrócie, oznacza to, że dokument nie jest „ustawiony na stałe”, lecz będzie aktualizowany zgodnie z rozwojem branży.
Wytyczne zawierają kilka kluczowych rekomendacji. Przede wszystkim, twórcy AI mają przeanalizować potencjalne zagrożenia związane z ich technologiami i upewnić się, że produkty są zgodne z „wartościami skupionymi na człowieku” oraz szanują prywatność użytkowników. Infrastruktura chmurowa, jak zaleca dokument, powinna również kontrolować dostawców sprzętu i oprogramowania, a także zadbać o fizyczne bezpieczeństwo centrów danych.
Ponadto, operatorzy kluczowych infrastruktur powinni wdrożyć silniejsze protokoły cyberbezpieczeństwa, które uwzględniają ryzyka związane ze sztuczną inteligencją, a także zagwarantować większą transparentność w zakresie stosowania AI. Dokument zawiera również wytyczne dla władz stanowych i lokalnych, co sugeruje szerokie podejście do implementacji.
Na pytanie, czy wytyczne mogą ulec zmianie po objęciu urzędu przez prezydenta-elekta Donalda Trumpa, Mayorkas podkreślił, że dokumenty odzwierciedlają politykę obecnej administracji Joe Bidena, jednak ostateczne decyzje co do dalszych zmian podejmie nowy prezydent.
To przełomowy krok w kwestii regulacji sztucznej inteligencji, wskazujący na rosnącą świadomość zagrożeń związanych z AI w krytycznych sektorach. Czas pokaże, czy kolejne administracje będą kontynuować ten kurs, ale dziś mamy pierwszy wyraźny sygnał, że AI nie może rozwijać się „na dziko”.
– Chcemy, aby te wytyczne były „żywym dokumentem”, który będzie ewoluował wraz z postępem technologicznym – powiedział Alejandro Mayorkas, sekretarz bezpieczeństwa krajowego USA. W skrócie, oznacza to, że dokument nie jest „ustawiony na stałe”, lecz będzie aktualizowany zgodnie z rozwojem branży.
Wytyczne zawierają kilka kluczowych rekomendacji. Przede wszystkim, twórcy AI mają przeanalizować potencjalne zagrożenia związane z ich technologiami i upewnić się, że produkty są zgodne z „wartościami skupionymi na człowieku” oraz szanują prywatność użytkowników. Infrastruktura chmurowa, jak zaleca dokument, powinna również kontrolować dostawców sprzętu i oprogramowania, a także zadbać o fizyczne bezpieczeństwo centrów danych.
Ponadto, operatorzy kluczowych infrastruktur powinni wdrożyć silniejsze protokoły cyberbezpieczeństwa, które uwzględniają ryzyka związane ze sztuczną inteligencją, a także zagwarantować większą transparentność w zakresie stosowania AI. Dokument zawiera również wytyczne dla władz stanowych i lokalnych, co sugeruje szerokie podejście do implementacji.
Na pytanie, czy wytyczne mogą ulec zmianie po objęciu urzędu przez prezydenta-elekta Donalda Trumpa, Mayorkas podkreślił, że dokumenty odzwierciedlają politykę obecnej administracji Joe Bidena, jednak ostateczne decyzje co do dalszych zmian podejmie nowy prezydent.
To przełomowy krok w kwestii regulacji sztucznej inteligencji, wskazujący na rosnącą świadomość zagrożeń związanych z AI w krytycznych sektorach. Czas pokaże, czy kolejne administracje będą kontynuować ten kurs, ale dziś mamy pierwszy wyraźny sygnał, że AI nie może rozwijać się „na dziko”.