Nowa twarz lotnictwa – tym razem wirtualna
Qatar Airways, flagowy przewoźnik z Kataru, po raz kolejny wyznacza trendy w lotnictwie, prezentując pierwszego w historii wirtualnego członka załogi opartego na sztucznej inteligencji. Sama, bo tak nazywa się cyfrowa załogantka, jest częścią strategii cyfrowej transformacji przewoźnika i odpowiada za wzmacnianie działań marketingowych w mediach społecznościowych.
Sama zadebiutowała na międzynarodowych targach turystycznych ITB Berlin 2024 i prowadzi swoje działania na Instagramie pod pseudonimem @SamaOnTheMove. To nowoczesne podejście do marketingu jest odpowiedzią na coraz większe znaczenie cyfrowych kanałów komunikacji w procesie planowania podróży i poszukiwania informacji o destynacjach.
Dlaczego AI trafia na pokłady lotniczego marketingu?
W branży lotniczej konkurencja o pasażerów staje się coraz bardziej zażarta. Linie lotnicze szukają innowacyjnych sposobów na przyciągnięcie uwagi klientów, zwłaszcza tych, którzy spędzają czas w mediach społecznościowych. Od 2023 roku, kiedy to platformy oparte na sztucznej inteligencji (jak Gen AI) zaczęły generować spersonalizowane treści, technologie te stały się kluczowym narzędziem marketingowym w lotnictwie.
Qatar Airways poszedł jednak krok dalej, prezentując AI nie tylko jako narzędzie wspierające rezerwacje czy chatboty, ale jako pełnoprawną twarz marki. Sama tworzy treści o podróżach, miejscach przesiadkowych i operacjach lotniczych, kierując je do użytkowników, którzy konsumują informacje niemal wyłącznie w kanałach cyfrowych.
Człowiek czy AI? Qatar Airways tłumaczy
Babar Rahman, wiceprezes ds. marketingu i komunikacji korporacyjnej w Qatar Airways, wyjaśnił, że Sama to coś więcej niż kolejny cyfrowy eksperyment:
„Sama to nie tylko wirtualna osoba, ale wyraz naszej wizji podróży przyszłości – osobistych, angażujących i blisko związanych z doświadczeniami, które mają znaczenie”.
Celem projektu jest połączenie tradycyjnych wartości linii lotniczej, takich jak ludzki kontakt, z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Sama ma z jednej strony angażować w unikalny sposób, a z drugiej promować sieć tras przewoźnika, która obejmuje aż 170 destynacji na całym świecie.
Czy AI naprawdę „czaruje”?
O ile Sama wzbudza sporo zainteresowania, projekt niesie ze sobą również wyzwania. AI nie jest jeszcze w pełni zdolna do odwzorowania niuansów ludzkiej interakcji, co w przypadku lotnictwa, mocno opartego na emocjach i budowaniu zaufania, może być problemem.
Jednak Qatar Airways patrzy daleko w przyszłość – Sama może być narzędziem do promowania inicjatyw środowiskowych linii, co jest kluczowe w kontekście rosnącej presji na branżę lotniczą, aby redukować emisje i działać bardziej zrównoważenie. Platformy cyfrowe mogą być idealnym miejscem do edukacji klientów na temat takich działań.
Czy konkurencja pójdzie tym samym tropem?
Qatar Airways wyznacza nowe standardy, które mogą być inspiracją dla innych przewoźników. Jeśli Sama przypadnie do gustu odbiorcom, być może wirtualne załogi staną się standardem w komunikacji marek lotniczych. Jak podsumowuje Babar Rahman: „Jej obecność to krok w kierunku humanizacji naszej marki i budowania momentów, które rezonują z naszą globalną publicznością”.