OpenAI ogłosiło ambitne plany na przyszły rok – chce przekształcić swoją strukturę korporacyjną, tworząc publiczną korporację benefitową (ang. public benefit corporation). Ma to ułatwić zarządzanie rozwijającym się biznesem i złagodzić ograniczenia wynikające z obecnej struktury non-profit.
Od pewnego czasu krążyły plotki o tym, że OpenAI zmierza w kierunku modelu stricte komercyjnego, jednak po raz pierwszy firma oficjalnie przedstawiła swoje plany.
Zgodnie z nową propozycją, publiczna korporacja benefitowa, będąca podmiotem nastawionym na zysk, przejmie zarządzanie operacjami i biznesem OpenAI. Tymczasem obecna organizacja non-profit skupi się na inicjatywach charytatywnych w takich dziedzinach jak opieka zdrowotna, edukacja czy nauka, zatrudniając w tym celu kadrę zarządzającą i personel.
W praktyce oznacza to, że ramiona komercyjne OpenAI zyskają większą kontrolę. Firma napisała w swoim blogpoście, że będzie to „silniejsza organizacja non-profit wspierana sukcesem podmiotu komercyjnego”. Nowa struktura ma również pomóc OpenAI w pozyskaniu kapitału, jakiego wymagają inne firmy działające w tej przestrzeni.
OpenAI zaczęło w 2015 roku jako organizacja badawcza non-profit, jednak sukcesy, takie jak fenomen ChatGPT, a także rosnąca wartość rynkowa – obecnie oceniana na 157 miliardów dolarów – zmusiły firmę do przemyślenia swojej przyszłości.
W ostatnich miesiącach firma intensywnie pracowała nad zmianami strukturalnymi, które mają przyciągnąć większe inwestycje, niezbędne do finansowania kosztownych badań nad ogólną sztuczną inteligencją (AGI), czyli AI przewyższającą ludzką inteligencję.
Nie bez znaczenia jest także najnowsza runda finansowania OpenAI na kwotę 6,6 miliarda dolarów. Warunkiem tej inwestycji było zniesienie limitu zysku dla inwestorów – obecnego w dotychczasowej strukturze – oraz zmiana formy działalności.
„Inwestorzy chcą nas wspierać, ale przy tej skali kapitału potrzebujemy tradycyjnego modelu własnościowego i mniej skomplikowanych rozwiązań strukturalnych” – napisano w blogpoście.
Co z Microsoftem?
Microsoft, największy inwestor OpenAI, posiada obecnie 49% udziałów. Przekształcenie OpenAI w podmiot nastawiony na zysk może jednak skomplikować tę relację. Według „Wall Street Journal” obie firmy zatrudniły banki inwestycyjne, aby pomogły ustalić, jaki będzie udział Microsoftu w nowej strukturze OpenAI.
Rynek generatywnej sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej konkurencyjny. Głównymi rywalami OpenAI są m.in. Anthropic oraz xAI Elona Muska, które już korzystają ze struktury publicznej korporacji benefitowej. OpenAI uważa, że taka zmiana pomoże jej skuteczniej konkurować.
„Setki miliardów dolarów, które duże firmy teraz inwestują w rozwój sztucznej inteligencji, pokazują, jak ogromne są wymagania. Aby kontynuować naszą misję, musimy ponownie pozyskać więcej kapitału, niż sobie wyobrażaliśmy” – dodano.
Zmiana struktury korporacyjnej OpenAI to nie tylko decyzja biznesowa, ale także sygnał, że firma wkracza na nowy poziom. Czy nowy model działania pozwoli OpenAI utrzymać pozycję lidera i jednocześnie zrealizować swoje ambitne cele? Jedno jest pewne – rynek AI będzie uważnie śledzić każdy krok tej transformacji.