DeepSeek drama cd.
Big Data Business Wybór redakcji

DeepSeek drama cd.

Chińska firma sztucznej inteligencji DeepSeek narobiła sporo zamieszania na globalnym rynku technologicznym. Wszystko za sprawą swojego nowego chatbota, który nie tylko rzucił wyzwanie OpenAI i ich ChatGPT, ale również spowodował panikę wśród amerykańskich gigantów technologicznych oraz znaczący spadek wartości ich akcji. Zaledwie kilka dni po premierze, aplikacja DeepSeek stała się najpopularniejszym darmowym narzędziem w sklepach App Store w USA i Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, model chińskiej firmy oferuje jakość porównywalną z czołowymi asystentami AI, ale przy znacznie niższych kosztach produkcji.

DeepSeek twierdzi, że stworzył swój model AI w zaledwie dwa miesiące, wydając na to około 5,5 miliona dolarów – suma śmiesznie niska w porównaniu z budżetami OpenAI czy Google. Mimo zaawansowania technologicznego, DeepSeek jest silnie ograniczany przez chińskie przepisy. Zgodnie z wymogami „socjalistycznych wartości” odpowiedzi botów generatywnych nie mogą podważać władzy państwowej, zagrażać bezpieczeństwu narodowemu czy promować treści sprzecznych z interesem kraju.

Kiedy zapytano DeepSeek o takie tematy, jak masakra na placu Tiananmen, rewolucja parasolkowa w Hongkongu czy porównania Xi Jinpinga do Kubusia Puchatka, chatbot zgrabnie unikał odpowiedzi, proponując zmianę tematu. Niemniej jednak, internauci znaleźli luki – po użyciu technik szyfrowania treści, takich jak leetspeak (np. zamiana liter „A” na „4” czy „E” na „3”), chatbot odpowiadał na pytania o Tank Mana czy protesty przeciw lockdownom w Chinach.

Debiut DeepSeek odbił się szerokim echem w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump nazwał sukces chińskiego chatbota „pobudką” dla amerykańskiego przemysłu technologicznego. Wskazał, że innowacje DeepSeek dowodzą, iż konkurencja na rynku AI staje się coraz bardziej globalna, a USA musi szybciej reagować na takie wyzwania. Niektóre kręgi polityczne w USA wzywają wręcz do ograniczenia rozwoju chińskiego AI, argumentując to potencjalnymi zagrożeniami dla prywatności i bezpieczeństwa narodowego.

DeepSeek prezentuje swoje nowe otwarte modele, jak R1, które mają potencjał zmienić krajobraz AI. Wywołały one jednak kontrowersje – od podważania podanych kosztów produkcji po spekulacje na temat wykorzystania technologii, której eksport do Chin jest ograniczony przez USA. Krytycy twierdzą, że przejrzystość procesu DeepSeek pozostawia wiele do życzenia, co pogłębia obawy związane z cenzurą i zbieraniem danych.

Według Pata Gelsingera, byłego szefa Intela, sukces DeepSeek jest przypomnieniem, że otwarte modele AI mogą stać się siłą napędową dla całego sektora technologicznego. Jego zdaniem takie rozwiązania, choć rodzą pytania o prywatność i cenzurę, mogą znacząco obniżyć koszty rozwoju sztucznej inteligencji, co przyspieszy jej implementację w codziennych urządzeniach, takich jak telefony, samochody elektryczne czy nawet słuchawki.

DeepSeek to kolejny przykład na to, jak chińskie firmy zyskują przewagę w technologiach przyszłości. Jednak to, czy Zachód odpowie na te wyzwania w sposób konstruktywny i konkurencyjny, pozostaje pytaniem otwartym. Jedno jest pewne – rozwój AI nabiera tempa, a walka o dominację w tej dziedzinie dopiero się rozpoczyna.