W poszukiwaniu czystszej energii, która napędzi ich energochłonne centra danych, giganci technologiczni, tacy jak Amazon, Microsoft i Google, coraz częściej zwracają się ku energetyce jądrowej. Wygląda na to, że dawniej niedoceniana technologia jądrowa znów staje się kluczowym elementem w walce z emisjami dwutlenku węgla — a to wszystko dzięki nowemu pędowi do zrównoważonego rozwoju, który ogarnął świat Big Tech.
Amazon i Microsoft już w tym roku podpisały gigantyczne umowy na dostawy energii z elektrowni jądrowych w Stanach Zjednoczonych. Microsoft poszedł nawet krok dalej, podpisując umowę na dostawę energii z zamkniętej elektrowni Three Mile Island, której ponowne uruchomienie planowane jest na 2028 rok. To będzie prawdziwy precedens, bo taka operacja nie miała miejsca w USA od lat!
Amazon nie pozostaje w tyle — zakupił centrum danych zasilane przez elektrownię jądrową Susquehanna w Pensylwanii, inwestując w to aż 650 milionów dolarów. To zabezpiecza dostęp do energii z szóstego co do wielkości obiektu nuklearnego w USA.
Big Tech nie ogranicza się jednak do tradycyjnych elektrowni jądrowych. Microsoft i Google wykazują duże zainteresowanie tzw. małymi reaktorami modułowymi (SMR). To nowoczesne rozwiązanie ma potencjał, by zrewolucjonizować energetykę jądrową. Reaktory te są mniejsze, tańsze i bardziej elastyczne w budowie, co czyni je idealnymi do zasilania centrów danych w sposób bardziej efektywny i zrównoważony.
Mark Morey z amerykańskiej agencji Energy Information Administration podkreśla, że perspektywy dla branży jądrowej są znacznie lepsze niż kilka lat temu. Powód? Centra danych potrzebują energii 24/7, a elektrownie jądrowe dostarczają stabilną moc niezależnie od pogody — w przeciwieństwie do energii wiatrowej czy słonecznej.
Mimo że energetyka jądrowa ma wiele zalet, to jej rozwój nie jest bezproblemowy. Nowe projekty wciąż napotykają na bariery regulacyjne, a koszty budowy i czas realizacji często się wydłużają. Amazon, na przykład, spotyka się z oporem w Pensylwanii, gdzie lokalni mieszkańcy obawiają się, że jego inwestycje w atom mogą podnieść ceny prądu dla innych odbiorców.
Choć przed energetyką jądrową w USA stoją wyzwania, trudno nie zauważyć rosnącego entuzjazmu. Departament Energii prognozuje, że do 2050 roku zdolności nuklearne USA mogą się nawet potroić! To może być kluczowy krok w stronę osiągnięcia zerowych emisji netto przez gigantów technologicznych, którzy inwestują w nowe technologie i zrównoważone źródła energii.
Jak zauważył Ed Crooks, ekspert z Wood Mackenzie, „Wydaje się całkiem realne, że to właśnie firmy technologiczne mogą być katalizatorem nowej fali inwestycji w energię jądrową, nie tylko w USA, ale i na całym świecie.”
Zatem, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Big Tech nie tylko zrewolucjonizuje świat sztucznej inteligencji i chmury, ale też sprawi, że energia atomowa wróci do łask w wielkim stylu!
Atom wraca specjalnie dla AI
