Microsoft wkracza na medyczny rynek AI z nowym rozwiązaniem – Microsoft Dragon Copilot. To system oparty na sztucznej inteligencji, który ma pomóc lekarzom w prowadzeniu dokumentacji. Wśród jego funkcji znajdziemy m.in. tworzenie notatek z wizyt klinicznych na podstawie analizy głosu i rozmów z pacjentami.
Brzmi znajomo? Nic dziwnego. Dragon Copilot wykorzystuje technologie rozpoznawania mowy i tzw. „słuchania w tle”, stworzone przez firmę Nuance, którą Microsoft przejął w 2021 roku.
Asystent, który pisze za lekarza
Microsoft zapewnia, że nowe narzędzie pomoże ograniczyć czas poświęcany na biurokrację dzięki funkcjom takim jak:
✅ Tworzenie wielojęzycznych notatek medycznych
✅ Naturalne dyktowanie głosowe
✅ Wyszukiwanie informacji medycznych w sprawdzonych źródłach
✅ Automatyzacja zadań, w tym pisanie listów referencyjnych, podsumowań wizyt czy zestawień dowodów klinicznych
Według Joe Petro, wiceprezesa Microsoft Health, głównym celem systemu jest odciążenie lekarzy z papierologii i pozwolenie im na skupienie się na pacjentach. Jak pokazują badania Microsoftu, lekarze korzystający z technologii Nuance rzadziej doświadczają wypalenia zawodowego, a aż 93% pacjentów ocenia wizyty jako lepsze.
AI w służbie zdrowia – konkurencja nie śpi
Microsoft nie jest jedyną firmą inwestującą w AI dla medycyny. Google także mocno angażuje się w ten obszar. Jak wynika z wpisu na blogu Google Cloud, ich systemy AI pomagają np. identyfikować ryzyka zdrowotne pacjentów czy analizować obrazy medyczne w nowym narzędziu Vertex AI Search.
Oczywiście, wraz z rozwojem technologii pojawiają się też pytania o jej bezpieczeństwo. Amerykańska FDA już w zeszłym roku opublikowała wytyczne dotyczące generatywnej AI w medycynie, wskazując zarówno jej potencjalne korzyści, jak i ryzyko np. tworzenia fałszywych informacji.
Microsoft zapewnia jednak, że Dragon Copilot działa w oparciu o bezpieczne systemy danych, a także posiada zabezpieczenia dostosowane do specyfiki sektora medycznego.
Czy AI rzeczywiście odciąży lekarzy, czy też stanie się kolejnym źródłem problemów? O tym przekonamy się dopiero w praktyce.